„KONNE” PŁYWAJĄCYM ŚMIETNIKIEM.

Nasze miasto słynęło niegdyś z cegielni a jak cegielnie to i glinianki. Niestety tego typu zbiorników w Markach jest już niewiele. Zostały zasypane z różnych powodów, ale nie o tym chciałem mówić w tym miejscu. Wszyscy chyba wiemy gdzie znajdują się glinianki zwane potocznie „konnymi”, jeśli nie to podpowiem, że ten piękny zbiornik mieści się na Zieleńcu przy ulicy Stawowej. Rozlewisko zajmuje pokaźną jak na Marki powierzchnię i skupia okolicznych amatorów wędkarstwa. Niestety podczas zimy miejsce to było celem ataków osób, które z wędkowaniem nie miały nic wspólnego. Chodzi o ludzi, którzy w sposób bezczelny pozbywali się swoich śmieci. Ulica Stawowa łączy nasze miasto z Zielonką, więc potencjalnymi śmieciarzami są osoby przejezdne. To jak wyglądają obecnie „konne” przedstawiają zdjęcia zamieszczone poniżej. Cały ten śmietnik ujawnił się po wiosennych roztopach i szpeci to miejsce przeraźliwie. Postanowiłem zająć się tym problemem podbudowany rozwiązaniem podobnej sytuacji u zbiegu ulic Piłsudskiego i Kościuszki. Tam też zalegały śmieci, których dziś już nie ma. Skoro udało się wtedy musi udać się i teraz. Postaram się jak najszybciej rozwiązać tą nieestetycznie wyglądającą część krajobrazu glinianek „konnych”. Jednocześnie zgłaszam się z apelem do wszystkich, którzy widzą podobny problem w naszej małej ojczyźnie o zgłaszanie problemu.
WALCZ Z DZIKIMI WYSYPISKAMI ŚMIECI

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.