KUMULACJA PROBLEMÓW – ULICA CZARNIECKIEGO.

Ulica Stefana Czarnieckiego, to jedna z tych ulic naszego miasta, której mieszkańcy borykają się z coraz to nowymi problemami. Dotyczą one głównie bezpieczeństwa, które pogorszyło się w ostatnim czasie! Dlaczego?

Podstawowym czynnikiem, który ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, jest oznakowanie. Mówimy tu, o oznakowaniu zarówno poziomym, jak i pionowym. Okazuje się bowiem, że mieszkańcy ulicy Czarnieckiego, aby udać się do sklepu, który znajduje się po drugiej stronie ulicy, zmuszeni są do wędrówki na około, ale to nie jedyny problem. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy Ci sami mieszkańcy mają potrzebę udania się na przystanek autobusowy w kierunku Warszawy. Oczywiście istnieje droga na skróty, ale ta usłana jest kałużami, gdyż jest to pobocze ulicy Sosnowej.

Kolejnym problemem, który stwarza zagrożenie dla mieszkańców jest brak znaku, który winien informować kierowców, jadących ulicą Sosnową, o ulicy Czarnieckiego. Należy pamiętać, że jest to prawdopodobnie najbardziej ruchliwe skrzyżowanie w Markach, a to powoduje częste i nagłe hamowania uczestników ruchu.

Natężenie ruchu na ulicy Sosnowej powoduje również potrzebę zainstalowanie lustra, ponieważ kierowcy chcący wyjechać z ulicy Czarnieckiego mają bardzo ograniczoną widoczność, co w dalszej perspektywie – grozi wypadkiem.

Dopełnieniem problemów, które doświadczyli mieszkańcy jest fakt, iż stan ich ulicy uległ zdecydowanemu pogorzeniu, w stosunku do okresu, w którym nie było jeszcze kanalizacji.

Podsumowując, należy stwierdzić, że jedynym rozwiązaniem dla mieszkańców ulicy Stefana Czarnieckiego, aby poprawić ich bezpieczeństwo będzie:

  1. Stworzenie nowego przejścia dla pieszych,
  2. Zainstalowanie lustra ułatwiającego wyjazd z ulicy Czarnieckiego,
  3. Oznakowanie pionowe informujące uczestników ruchu o istnieniu ul. Czarnieckiego,
  4. Doprowadzenie stanu ulicy Czanieckiego, do tego, który miał miejsce przed rozpoczęciem prac kanalizacyjnych (tłuczeń).

Warto wspomnieć, że problemy te były wielokrotnie zgłaszane do Urzędu Miasta, ale bez widocznych efektów dla mieszkańców ulicy Stefana Czarnieckiego. Tym razem mieszkańcy zgłosili problem do mnie, dlatego będę starał się zwrócić uwagę burmistrza, jak i Rady Miasta na problemy wspomnianych mieszkańców.

 

 

 

 

 

 

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.