Cykliczna Akcja Sprzątania Mareckich Lasów w mareckiej Strudze przyniosła kolejny rekord……

12 października miał miejsce trzeci etap cyklicznej akcji sprzątania mareckich lasów. Porządkowanie rozpoczęto ok. godz. 12 w okolicach ulicy Spacerowej, gdzie zebrali się mieszkańcy Marek.

Okazuje się, że każda kolejna akcja przynosi zwiększającą się frekwencję, a co za tym idzie większą ilość zebranych śmieci… Tym razem udało się zebrać 70 worków różnego rodzaju śmieci, z których każdy miał pojemność 120 litrów. Dotychczasowe dwa etapy akcji pozwoliły zebrać ok. 7500-8000 litrów śmieci, natomiast sobotnia mobilizacja mieszkańców zaowocowała ilością blisko 8500 litrów , co jest niewątpliwym sukcesem nas wszystkich.

Ostatnia akcja to nie tylko śmieci, ale również edukacja najmłodszych, którzy licznie wspomagali swoich rodziców w porządkach. Dzieci otrzymały upominki w postaci książek o tematyce związanej z ochroną środowiska naturalnego oraz długopisy nawiązujące wyglądem do otaczającej nas przyrody.

Akcja przyczyniła się również integracji mieszkańców, którzy mogli podzielić się swoimi opiniami na różne tematy w czasie pieczenia kiełbasek, przy tradycyjnym już ognisku.

Podsumowując sobotnią akcję, utwierdzam się w przekonaniu, że inicjatywa jest strzałem w przysłowiową „dziesiątkę”, a dowodem na to są tysiące litrów śmieci, które zniknęły z mareckich lasów.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.

3 myśli na temat “Cykliczna Akcja Sprzątania Mareckich Lasów w mareckiej Strudze przyniosła kolejny rekord……”

  1. Wciąż zastanawiam się, czy takie sprzątanie ma sens wychowawczy… Śmieciarze śmieją się w kułak ze sprzątających „frajerów” i tym śmielej wywożą fajans do lasu, sprzątające dzieci zaczynają się zastanawiać jak to się dzieje, że kolejny raz sprzątają te same miejsca… Największą korzyścią jest chyba integracja mieszkańców.

    1. Pewnie ma Pan racje, ale to zawsze pewna ilość śmieci mniej w naszych lasach. Mam nadzieję, że wprowadzenie ustawy „śmieciowej” coś zmieni w naszym społeczeństwie i przyczyni się do tego, że w mareckich lasach będzie się spacerowało w scenerii, która nie przypomina śmietnika…

Możliwość komentowania jest wyłączona.