Mareckie przedszkola, a Karta Markowianina.

Do mareckich przedszkoli niepublicznych (prywatnych) uczęszcza blisko 860 dzieci w wieku przedszkolnym, których miejscem zamieszkania są Marki. Wiemy, że są również dzieci, które mieszkają na terenie Marek, ale z różnych powodów uczęszczają do przedszkoli poza miejscem swojego zamieszkania. Środki przeznaczone w 2014 roku na dofinansowanie działalności (dotacja) wspomnianych przedszkoli zabezpieczono kwotą 4 700 000 zł.

Dla porównania do przedszkoli publicznych dostało się 297 dzieci z terenu Marek. Wiadomym jest, że liczba złożonych wniosków była dwukrotnie większa, ponieważ koszty uczęszczania do przedszkoli publicznych są mniejsze od tych w przedszkolach prywatnych. Koszt funkcjonowania przedszkoli publicznych sięga blisko 3 000 000 zł.

pd1

Widać, że rozwijające się miasto, jakim niewątpliwie są Marki, generuje duże zapotrzebowanie na miejsca w placówkach przedszkolnych. Wiemy również, że pobyt dziecka w przedszkolu wiąże się z niemałymi wydatkami dla jego rodziców. Wiemy, że do tej pory miasto nie poradziło sobie z budową nowego przedszkola publicznego, czego następstwem jest blisko 300 rodziców, którzy składając wnioski do przedszkoli publicznych, zostało odprawionych z przysłowiowym kwitkiem.

W związku z zaistniałą sytuacją, uważam, że Urząd Miasta na czele z burmistrzem powinien podjąć rozmowy z właścicielami niepublicznych przedszkoli w celu uzgodnienia zniżek w ramach Karty Markowianina dla rodziców dzieci, których rodzice zameldowani są w Markach. Koszty zawiązane z posłaniem dziecka do przedszkola są przecież znaczącym obciążeniem dla domowych budżetów, a takie wsparcie byłoby na pewno odciążeniem dla wielu mareckich rodzin.

Karta Markowianina jest bardzo potrzebna w naszym mieście, ale Urząd Miasta musi zrobić wszystko, aby wsparcie było możliwie jak najlepiej ukierunkowane i realnie przełożyło się na domowe budżety.

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.