Petycja w sprawie przebudowy skrzyżowania Piłsudskiego/Fabryczna w Markach. Złóż swój podpis!

Skrzyżowanie ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego z ulicą Fabryczną jest jednym z bardziej obciążonych w naszym mieście, wynikiem czego są nieustannie tworzące się korki. W dużej mierze wynika to z niefortunnego układu skrzyżowania, czyli wyjazdu z ulicy Fabrycznej w kierunku Warszawy i Białegostoku, który jest zbyt wąski…

Zaistniałą sytuację potwierdzają relacje mieszkańców, którzy wielokrotnie sygnalizowali problem tworzących się korków, którym przecież można zaradzić. Jednym z rozwiązań, które wchodzą w grę jest przebudowa skrzyżowania poprzez zwężenie istniejącej w tym miejscu wysepki lub jej całkowitą likwidację. Zarządcą drogi powiatowej, którą jest ulica Fabryczna jest Starostwo Powiatu Wołomińskiego, natomiast drogi krajowej, czyli ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

W tym przypadku postanowiłem zwrócić się z prośbą o interwencję poselską do Poseł na
Sejm RP – Alicji Dąbrowskiej. Wiadomym jest, że interwencja posła będzie miała większą siłę przebicia niż radnego. Otrzymałem zapewnienie Pani Poseł, że taka interwencja z jej strony będzie wysłana do zarządców wymienionych ulic. Wiadomym jest również, że licznie złożone podpisy mieszkańców Marek pod wspomnianą interwencją  – zwiększą siłę przekazu zaistniałego problemu.

W tej sytuacji zachęcam Wszystkich Mieszkańców Marek do składania podpisów pod petycją, które zostaną przekazane wraz z pismem do Poseł Alicji Dąbrowskiej. W dalszej kolejności petycja
oraz podpisy zostaną załączone do interwencji poselskiej skierowanej do zarządców ulic: Piłsudskiego
i Fabrycznej.

Poniżej link do petycji w sprawie przebudowy skrzyżowania Piłsudskiego/Fabryczna:

PETYCJA W SPRAWIE PRZEBUDOWY SKRZYŻOWANIA PIŁSUDSKIEGO/FABRYCZNA W MARKACH

Zdjęcia ilustrujące zaistniałą sytuacją na skrzyżowaniu Piłsudskiego/Fabryczna w Markach:

 

Poprawa bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych: ul. Kościuszki, Zagłoby

W dniu 30 stycznia 2014 roku złożyłem na ręce Starosty Powiatu Wołomińskiego Piotra Uścińskiego wniosek o interwencję w sprawie przejść dla pieszych, które zlokalizowane są na ulicy Tadeusza Kościuszki na wysokości ulicy Michała Wołodyjowskiego oraz na ulicy Jana Onufrego Zagłoby.

Pismo to było następstwem wniosku, który w dniu 28 października 2013 r. został złożony na Pańskie ręce za pośrednictwem przewodniczącego Rady Miasta Marki. Wcześniej również zwracałem uwagę na zaistniały problem za sprawą wniosku z dnia 4 września 2013 r., który także adresowałem do Pana – Panie Burmistrzu. Zwrócił Pan wówczas uwagę, że odcinek ulicy Tadeusza Kościuszki od ulicy Sosnowej do granicy m. st. Warszawa od 1 stycznia 2014 r. stanie się drogą powiatową, a co za tym idzie, sprawę należy zgłosić do Starostwa Powiatu Wołomińskiego, jako przyszłego zarządcy drogi. Tak też uczyniłem.

Powołując się na uchwałę nr XXI – 228/2012 Rady Powiatu Wołomińskiego z dnia 27 września 2012 roku skierowałem pismo do Pana Starosty. Odpowiedź ze strony Starostwa Powiatu Wołomińskiego wskazywała jednak, że wspomniany odcinek ulicy wcale nie stał się drogą powiatową z dniem 1 stycznia 2014 r. Powodem takiej sytuacji była rozbieżność uchwały XXI-228/2012 z dnia 27 września 2012 r. Rady Powiatu Wołomińskiego, a uchwałą XL/308/2013 Rady Miasta Marki. W tej sytuacji fragment ul. Tadeusza Kościuszki nadal jest drogą gminną, a jego zarządcą jest Urząd Miasta Marki.

Tak się szczęśliwie złożyło, że podczas posiedzenia połączonych komisji: Budżetowo-Gospodarczej oraz Oświaty, Kultury i Sportu mięliśmy okazję gościć Pana Starostę Piotra Uścińskiego, którego zapytałem o całą sprawę.Okazało się, że Starosta doskonale znał temat i dziwił się, że Burmistrz Miasta Marki nie interweniuje w celu rozwiązania zgłaszanego przeze mnie problemu. Jak stwierdził, to 1 styczeń 2015 r. będzie prawdopodobną datą, z którą wspomniany odcinek ul. Tadeusza Kościuszki stanie się drogą powiatową.

W związku z zaistniałą sytuacją proszę Pana Burmistrza o odpowiedź na poniższe pytania:

1. Czy znana jest konkretna data, z którą odciek ulicy Tadeusza Kościuszki od ulicy Sosnowej do granicy m. st. Warszawa stanie się drogą powiatową?

2. Czy Urząd Miasta Marki ma w planach podjęcie niezbędnych działań w celu poprawy bezpieczeństwa w miejscach, które wskazałem we wniosku z dnia 28 października 2013 r.?

3. Jeśli tak, to które ze wskazanych przeze mnie rozwiązań brane są pod uwagę?-

– Pomalowanie wspomnianych przejść dla pieszych w kolorze biało-czerwonym,

– Zastosowanie dodatkowego oznakowania pionowego w okolicy wspomnianych z informacją:

UWAGA! PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH lub KIEROWCO ZWOLNIJ! PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH,

– Zastosowanie sygnalizacji świetlnej informującej o przejściu dla pieszych,

– Zastosowanie elementów odblaskowych zwiększających widoczność przejścia dla pieszych.

Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę na fakt, że mamy obecnie okres wakacyjny. Warto, aby w tym czasie podjąć działania mające na celu poprawę sytuacje we wskazanych przeze mnie lokalizacjach. Należy pamiętać, że po zakończonych wakacjach dziesiątki mareckich dzieci pomaszeruje chodnikiem przy ul. Tadeusza Kościuszki do Szkoły Podstawowej Nr 1, ale żeby się tak stało, to muszą one przedostać się na ten chodnik bezpiecznymi przejściami dla pieszych, których obecnie nie ma. Warto wziąć pod uwagę fakt, że przed nami okres jesienno-zimowy, w którym szybko zapada zmrok, dlatego dobrze widoczne przejścia dla pieszych są tymi, których oczekują rodzice dzieci posyłających codziennie swoje pociechy do wspomnianej szkoły podstawowej.

W załączeniu przesyłam szereg zdjęć, które dokumentują niedostateczne oznakowanie pionowe lub jego całkowity brak przed przejściami znajdującymi się w rejonie ulicy Michała Wołodyjowskiego oraz ulicy Jana Onufrego Zagłoby. Oznakowanie poziome jest wyblakłe i ledwo widoczne dla nadjeżdżających samochodów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ulica Tadeusza Kościuszki jest tą ulicą na której odbywa się ruch drogowy o dużym natężeniu. Tym bardziej należy podjąć niezwłoczne działania w celu poprawy bezpieczeństwa na wspomnianych przejściach dla pieszych.Do wniosku dołączam również listę z podpisami mieszkańców Marek, które zebrał Pan Wojciech Wasikowski – jeden z mieszkańców tego rejonu Marek oraz ksero wniosku, który złożyłem w dniu 28 października 2013 r.Mam nadzieję, iż wszystkie te argumenty sprawią, że jeszcze w tym roku zostaną przeprowadzone niezbędne prace w celu zwiększenia bezpieczeństwa we wskazanych przeze mnie lokalizacjach. Zaznaczam jednocześnie, że sprawia ciągnie się już od blisko roku, gdy złożyłem pierwszy z wniosków, dlatego liczę, że tym razem problem zostanie rozwiązany definitywnie.

Proszę, aby odpowiedź na ww. pismo została sporządzona w wersji pisemnej. Link do złożonej petycji: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10690

Odpowiedź burmistrza na mój wniosek w sprawie przejść dla pieszych na ulicy Tadeusza Kościuszki (Wołodyjowskiego, Zagłoby), pod którym podpisało się 173 Mieszkańców Marek.

odp1-635x900

odp2-635x900

Czy odpowiedź jest satysfakcjonująca? Moim zdaniem nie, z uwagi na zwlekanie z reakcją w oczekiwaniu na przejęcie drogi przez powiat. Oby takie postępowanie nie miało negatywnych skutków w postaci wypadków drogowych, zwłaszcza w porze jesienno-zimowej.Pytanie, czy Was zadawala takie stanowisko burmistrza w tej sprawie? 

Filia Wydziału Komunikacji w Markach! Czy na pewno nas na to stać?

Decyzja o tym, aby w Markach powstała filia Wydziału Komunikacji, została praktycznie przesądzona. Ma ona powstać w jednym z budynków na terenie Marek, który nie jest własnością naszego miasta, a znajduje się w okolicach ul. Wspólnej.

Zakładam, nie znając dokładnych szczegółów tej decyzji, że Marki będą musiały partycypować w kosztach wyposażenia siedziby wydziału oraz comiesięcznych kosztach jego utrzymania. Nie twierdzę, że fila Wydziału Komunikacji w Markach jest niepotrzebna, ale należy zważyć korzyści dla mieszkańców względem kosztów, które miasto z tego tytułu poniesie. Należy również pamiętać, że nie są to koszty jednorazowe – związane jedynie z uruchomieniem wspomnianej komórki. Nasze miasto będzie prawdopodobnie obciążone wydatkami związanymi z bieżącym funkcjonowaniem wydziału, w tym czynszem za wynajem budynku.

Próbując sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w Markach potrzebujemy filii Wydziału Komunikacji i wydatków, które będą generowane z budżetu miasta – cofnąłem się pamięcią wstecz. Przeanalizowałem, ile razy w ciągu ostatnich lat moja noga stanęła w Wydziale Komunikacji w Wołominie? Wynik analizy był prosty – kilka razy w ciągu całego mojego dotychczasowego życia.

Przypuszczam, że statystyczny mieszkaniec Marek jest w podobnej sytuacji. Prawda jest taka, że do tego typu miejsc wybieramy się sporadycznie, więc należy zadać zasadnicze pytanie, czy potrzebujemy tego typu wydatków w naszym mieście?

Fila Wydziału Komunikacji w Markach sprawi, że będzie ona skierowana do wszystkich miejscowości powiatu wołomińskiego, które znajdują się od strony Radzymina. Czy zatem w Markach jest budynek, który sprosta wyzwaniu i pomieści samochody oczekujące w kolejce – w moim mniemaniu nie.

Zastanawiam się, czy tego typu polityka nie cofa naszego miasta w rozwoju inwestycyjnym? Wszyscy doskonale wiemy, że w Markach należy w pierwszej kolejności zadbać o oświatę i infrastrukturę drogową, która wymaga pilnej modernizacji po zakończonych pracach kanalizacyjnych. Może nie wszyscy wiedzą, ale nasze miasto potrzebuje budowy nowej szkoły podstawowej, która powinna powstać w ciągu najbliższej kadencji z uwagi na duże przeciążenie Szkół Podstawowych Nr 1,2 oraz 3.

Niestety, ale patrząc na rosnące wydatki bieżące w naszym mieście – mam wielkie obawy, czy rozwijające się miasto udźwignie ciężar inwestycji, które przed nim stoi?

Dopiero co, jak uruchomiliśmy w Markach taryfę komunikacyjną „Warszawa+”, która będzie nas kosztowała ok. 800 tyś zł rocznie, a już na horyzoncie ukazuje się kolejny wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie. Jak tak dalej pójdzie, to budżet naszego miasta nie będzie w stanie wygenerować wkładów własnych na potencjalne inwestycje dofinansowane ze źródeł zewnętrznych.

Z budżetem miasta jest podobnie jak z domowym, gdy uważamy, że wszystkie priorytetowe potrzeby mamy zabezpieczone, to pozwalamy sobie na pewną swobodę w wydawaniu środków. W przypadku naszego miasta wydaje się być wiele priorytetów, które należy zabezpieczyć, a dopiero wtedy wypada się zastanawiać nad inwestycjami, które dobrze jeśli będą zrealizowane, ale można bez nich żyć i można je odłożyć w czasie.

Na zakończenie: uważam, że w związku z nieustanną rozbudową naszego miasta o wiele potrzebniejsza byłaby filia Wydziału Budownictwa. Nie jest to jednak inwestycja wymagające pilnej realizacji. Tego typu wydatki wchodzę w grę, gdy w budżecie się przelewa, a marecki z pewnością do takich nie należy.

Budżet partycypacyjny w Markach na tle całego kraju.

Jak wiadomo działania podjęte w związku z budżetem partycypacyjnym, czy obywatelskim są zupełną nowością w naszej społeczności oraz samorządzie. Warto zatem, aby zapoznać się z danymi, które obrazują wdrażanie nowego rozwiązania w życie w poszczególnych miastach w Polsce. Zapewniam, że dane są bardzo interesujące i przedstawiają Marki w dobrym świetle na tle innych samorządów.

W Markach w 2013 r. w ramach budżetu partycypacyjnego zapisano kwotę 500 000 zł, co może nie jest kwotą zawrotną, ale stawia nas miej więcej w połowie tych samorządów, które zdecydowały się na wprowadzenie ww. rozwiązania. Liderem w tym przypadku jest Łódź, która przeznaczyła na budżet partycypacyjny kwotę 30 000 000 zł, dalej jest Warszawa z kwotą 26 237 000 zł oraz Wrocław, gdzie przeznaczono na ten cel 20 000 000 zł.

Wagę przekazanych 500 000 zł z budżetu miasta Marki pokazuje inne zestawienie, w którym widać, że owa kwota stanowiła 0,557% całego budżetu, gdzie np. w Warszawie ww. kwota stanowiła 0,184%, czyli znacznie mniej niż w naszym mieście. Na uwagę zasługuje tu jednak wynik Łodzi, gdzie 30 mln zł stanowiło ponad 1% całości budżetu (1,011%). Największą część budżetu zdecydowały się jednak przekazać władze Kęt, które kwotą 3 421 000 zł ofiarowały na rzecz budżetu partycypacyjnego 3,403% całego budżetu miasta.

Ciekawym zestawieniem jest również to, które ukazuje procentowy stosunek budżetu partycypacyjnego do ogółu wydatków majątkowych w danej gminie/mieście. Marki w tym przypadku znalazły się na 13 pozycji w kraju, gdzie ww. wydatki w ramach budżetu partycypacyjnego stanowiły 5,689% wszystkich wydatków majątkowych naszego miasta. Liderem w tym zestawieniu okazały się Kęty, które na ten cel przeznaczyły 17,633% wszystkich wydatków majątkowych. W dużych miastach takich jak Warszawa, czy Wrocław udział budżetu partycypacyjnego w wydatkach majątkowych stanowił kolejno 0,890% oraz 0,453%.

Ostatnim zestawieniem, które ukazuje świadomość społeczeństwa i jego zaangażowanie w kwestie związane z budżetem partycypacyjnym jest frekwencja w głosowaniach nad wyborem inwestycji itp. W Markach frekwencja osiągnęła poziom ok. 10-11%, podobnie jak np. we Wrocławiu. Po raz kolejny na pochwały zasługują Kęty, gdzie frekwencja przekroczyła 30%.

Powyższe dane pokazują, że budżet partycypacyjny jest czymś nowym w świadomości obywateli, a czy będzie zyskiwał na popularności? To pokarze najbliższa przyszłość… Jedno jest pewne, że jeśli chcemy, aby włodarze poszczególnych samorządów przeznaczali większe kwoty na budżet partycypacyjny, to musi mieć to odzwierciedlenie w frekwencji osób biorących udział w głosowaniach.

Ważnym jest też, aby zastanowić się nad rozwiązaniami, które dadzą równe szanse wszystkim mieszkańcom zgłaszającym swoje pomysły (wnioski). Dziś wygląda to tak, że mieszkańcy ulicy, przy której mieszka kilka rodzin, wnioskujący o budowę np. chodnika, nie mają żadnych szans z mieszkańcami dużych osiedli, rodzicami uczniów szkół, członkami stowarzyszeń itp. osobami zrzeszonymi w dużej grupie, którzy to występują z danym wnioskiem. Oczywiście chwała wszystkim tym, którzy takie wnioski składają i potrafią zorganizować taką liczbę głosujących, która pozwoli na wygranie głosowania, ale warto pomyśleć nad tym, aby nie stawiać na przegranej pozycji pozostałej grupy społeczeństwa…

(źródło: Budżet Partycypacyjny Ewaluacja – Wojciech Kębłowski)

Wyróżnienie dla mareckich wędkarzy!

1 czerwca 2014 r. odbył się coroczny piknik z okazji Dnia Dziecka zorganizowany przez mareckich wędkarzy. Nie był to jednak piknik podobny do poprzednich, choćby z jednego powodu – specjalnego wyróżnienia dla Naszego koła wędkarskiego.

Z mojej inicjatywy, a na wniosek ówczesnego wicemarszałka województwa mazowieckiego Krzysztofa Strzałkowskiego wyróżniono Koło PZW Nr 14 w Markach specjalnym medalem PRO MASOVIA za szczególne zasługi dla Mazowsza. Gratulacje! 

Fota wędkarze

Finał zbiórki używanych zabawek na Dzień Dziecka

Zakończyła się pierwsza zbiórka używanych zabawek w Markach w związku z Dniem Dziecka. Wczoraj przedłużając dzień 1 czerwca dostarczyliśmy wraz z pracowniami mareckiego OPS-u zabawki do 29 rodzin (52 dzieci w wieku do 10 lat).

Chciałbym serdecznie podziękować Mieszkańcom Marek, którzy mimo promocji akcji jedynie za pośrednictwem Facebooka tak licznie włączyli się w nasze działania. Chciałbym podziękować również wszystkim pracownikom OPS-u w Marach za sprawne dostarczenie zabawek i poświęcenie swojego czasu.

Na końcu dziękuję wszystkim członkom i sympatykom mareckiej PO za trud jaki włożyli w akcję. Wielkie dzięki 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.