Inwestycje zagrożone, czyli blisko 9 mln zł rocznie mniej w mareckim budżecie!?

Ten czarny scenariusz, który zatrzyma rozwój Marek na długie lata jest niestety realny. Wszystko za sprawą prezydenckiego projektu ustawy dotyczącego podwyższenia kwoty wolnej od podatku, który został złożony w Sejmie RP 29 listopada 2015 r. Zakłada on bowiem podwyższenie wspomnianej kwoty do 8 tyś zł, co jest wprawdzie zgodne
z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 29 października 2015 r., ale nie zawiera żadnych rozwiązań wyrównujących straty samorządów z tego tytułu. Jak wyliczał poseł na Sejm RP Jan Grabiec – straty spowodowane wejściem w życie prezydenckiej ustawy w tej formie – brutalnie odczują polskie samorządy, które odnotują spadek dochodów na poziomie 8-9 mld zł rocznie. Jak powszechnie wiadomo dochody z tytułu udziału samorządów w PIT stanowią główne źródło finansowania ich zadań własnych. Żeby to zobrazować powstała poniższa tabela:

Szacowane maksymalne straty samorządów z tytułu podwyższenia kwoty wolnej do 8 tyś zł na zasadach prezydenckiego projektu ustawy.

 

JEDNOSTKA

SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO

UDZIAŁ W PIT

PLAN NA 2016 R.

SZACOWANA STRATA

W DOCHODACH

WOŁOMIN 49 920 879 11 594 757
ZĄBKI 41 871 252 9 725 129
MARKI 37 485 295 8 706 435
RADZYMIN 26 245 985 6 095 963
KOBYŁKA 24 999 499 5 806 435
ZIELONKA 24 797 117 5 759 445
TŁUSZCZ 13 006 902 3 021 018
KLEMBÓW 6 372 634 1 480 125
DĄBRÓWKA 4 883 860 1 134 338
JADÓW 3 272 912 760 175
POŚWIĘTNE 2 601 583 604 251
STRACHÓWKA 855 181 198 627
POWIAT WOŁOMIŃSKI 64 096 567 14 887 240

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że poseł na Sejm RP Jan Grabiec wychodząc naprzeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego oraz dbając o interesy samorządów
w Polsce przygotował projekt ustawy rekompensujący samorządom w 100% straty wynikające z podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Projekt ten uzyskał pozytywną opinię korporacji samorządowych i został złożony w Sejmie RP, gdzie 24.02.2016 r. odbyło się jego pierwsze czytanie. Niestety klub PiS złożył wówczas wniosek o odrzucenie projektu, właśnie
w pierwszym czytaniu, co spotkało się z aprobatą posłów tego ugrupowania i przyjęciem wniosku w dniu 25.02.2015 r. W ten sposób samorządy, takie jak marecki żyją
w niepewności co do najbliższej przyszłości, ponieważ jeśli prezydencki projekt ustawy zacznie obowiązywać, to znacząca część inwestycji zostanie zagrożona.

Żeby wagę problemu lepiej zobrazować podam przykład: otóż kompleksowa budowa
ul. Pomnikowej, której długość wynosi 788 metrów to wydatek rzędu nieco ponad 2,8 mln zł. Łatwo zatem obliczyć, że wprowadzenie prezydenckiego projektu ustawy narazi marecki samorząd na stratę trzech takich inwestycji rocznie. To jest ok. 2,5 km mniej kompleksowo wybudowanych dróg w Markach każdego roku. Nie trzeba chyba nikomu przedstawiać jak sytuacja dróg wygląda w naszym mieście. Ogromna długość sieci dróg, stan ich nawierzchni, dynamiczny rozwój budownictwa oraz wieloletnie zaszłości powodują, że Marki mają przed sobą nie lada wyzwanie wynikające z budową sieci drogowej, dlatego nie stać naszego miasta na utratę choćby jednej złotówki na ten cel. Utrata blisko 9 mln zł rocznie sprawi, że Marki już nigdy nie nadrobią zaległości i nie sprostają nowym wyzwaniom, a chyba wszystkim nam zależy na poprawie jakości życia w naszej małej ojczyźnie.

W powiatowym budżecie to prawie 15 mln zł straty…

Podobnie sytuacja ma się w samym Powiecie Wołomińskim, który zarządza drogami powiatowymi również na terenie Marek. Jeśli prezydencki projekt ustawy zacznie obowiązywać w proponowanym wydaniu, to kasa Starostwa uszczupli się – bagatela o blisko 15 mln zł rocznie, co dla tego konkretnego samorządu oznacza absolutną zapaść inwestycyjną. Zważywszy, że zdecydowana większość bezpośrednio otaczającej nas infrastruktury oświatowej, drogowej, czy sportowej realizowanych jest właśnie przez samorządy, to marnie przedstawia się najbliższa przyszłość… Jako samorządowiec – optymista mam jednak nadzieję, że proponowane rozwiązania nigdy nie wejdą w życie, a samorządy będą mogły na obecnie obowiązujących zasadach dalej planować i realizować swoje działania – inwestycje.

 

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.