Tyle poczekasz na zielone światło w Markach po wciśnięciu tzw. „żółtego przycisku”

Drążąc temat prawidłowego funkcjonowania tzw. „żółtych przycisków” przy przejściach dla pieszych w Markach, które zlokalizowane są wzdłuż DK8 – otrzymałem z GDDKiA dodatkowe dane w uzupełnieniu do pisma skierowanego pod koniec kwietnia tego roku.

Dane dotyczą kilku przejść dla pieszych i ukazują bardzo ciekawe i dokładne informacje na temat liczby mieszkańców, którzy użyli tzw. „żółtego przycisku” w poszczególnych lokalizacjach, jak również czasu oczekiwania na zielone światło dla pieszych po jego wciśnięciu. Co prawda wyniki nie zaskakują, ponieważ najdłuższy czas oczekiwania wyraźnie wypada w godzinach szczytu, a najkrótszy w godzinach nocnych, ale już sama liczba mieszkańców korzystających z przycisku wydaje się być nieco zaskakująca – duża…

Jeśli zaś chodzi o długość czasu oczekiwania, to oczywiście jest on ściśle związany z ruchem samochodowym w danym momencie, ale często również ze szczęściem. Dobrym porównaniem może być tu oczekiwanie na windę, gdzie jak ktoś ma szczęście, to po naciśnięciu przycisku przywołania windy (np. parter) okazuje się, że ta stoi na jego piętrze (parterze) lub zjeżdża i jest już na piętrze wyżej, a możliwość skorzystania z niej otrzymuje się praktycznie natychmiast. Natomiast przy odrobinie pecha okazuje się, że winda jest co prawda na blisko parteru osoby oczekującej, ale jedzie na górę, powiedzmy na 10 piętro, a przy tym zatrzymuje się jeszcze na kilku innych piętrach pośrednich, co zdecydowanie wydłuża czas oczekiwania.

13007163_1061839420550654_1947894669265747159_n

Podsumowując, wygląda na to, że nie istnieje „złoty środek”, który rozwiązałby problemy pieszych i kierowców, ponieważ zawsze jedna z grup będzie w jakiś sposób pokrzywdzona, a każdy przecież spieszy się do pracy – jeden samochodem, a inny komunikacją miejską… Ważne, że wszystkie tzw. „żółte przyciski” w Markach zostały poddane przeglądowi i działają spełniając swoje zadanie…

Pozostaje zatem wyczekiwać końca przyszłego roku, gdzie planowane jest uruchomienie obwodnicy Marek – trzymajmy Wszyscy kciuki za terminowość w realizacji tej oczekiwanej przez nas od lat inwestycji.

Poniżej przykładowe pomiary dokonane w maju tego roku na wybranych przejściach dla pieszych w Markach:

 

Pomiary dokonywane w 19.05.2016 r. (cała doba)

 

Skrzyżowanie Piłsudskiego/Graniczna

Minimalny czas oczekiwania: 9,8 sek. godz. 04:03:33

Maksymalny czas oczekiwania: 168,7 sek. godz. 8:00:20

Średni czas oczekiwania: 82,98 sek.

Liczba użycia „żółtego przycisku” – 309

 

Skrzyżowanie Piłsudskiego/Puławskiego

Minimalny czas oczekiwania: 9,7 sek. godz. 04:24:25

Maksymalny czas oczekiwania: 136 sek. godz. 6:42:41

Średni czas oczekiwania: 92,76 sek.

Liczba użycia „żółtego przycisku” – 329

 

Skrzyżowanie Piłsudskiego/Klonowa

Minimalny czas oczekiwania: 7,2 sek. godz. 04:02:31

Maksymalny czas oczekiwania: 126,4 sek. godz.16:14:24

Średni czas oczekiwania: 113,93 sek.

Liczba użycia „żółtego przycisku” – 139

 

Skrzyżowanie Piłsudskiego/Zajączka

Minimalny czas oczekiwania: 5,5 sek. godz. 00:48:47

Maksymalny czas oczekiwania: 131,7 sek. godz.15:59:48

Średni czas oczekiwania: 110,98 sek.

Liczba użycia „żółtego przycisku” – 359

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.