Dalej nic nie wiemy, ale wiemy, że ma być cudownie…

Generalnie tyle wiemy, że dalej nic nie wiemy… Komentarze Mieszkańców Miasto Marki jednoznaczne: szkoda czasu, wiedzieliśmy że tak będzie, żadnych konkretów, itd. Wiemy jedno, że poseł Uściński nie miał w Markach łatwego życia – Mieszkańcy niejednokrotnie dawali wyrazy swojego niezadowolenia, a czasami wręcz oburzenia uszczęśliwianiem ich na siłę. Salwy śmiechu, buczenie, ale również nerwowa atmosfera, to wszystko można było przeżyć tego dnia w sali Domu Katolickiego przy Kościele św. Izydora.

Kilka faktów: wyraźne dystansowanie się posła Uścińskiego do projektu ustawy Sasina (w szczególności, gdy temperatura na sali wzrastała), stwierdzenie o wielu błędach, mowa o możliwości referendów i decyzji rad gmin w sprawie włączenia do mega powiatu Warszawa (osobiste zdanie nie odnoszące się do PiSu jako całości), przyznanie się, że nie przedstawiono żadnych wyliczeń i statystyk, więc nie ma o czym dyskutować, stwierdzenie, że konsultacje zostaną przedłużone o 2 tygodnie – później wycofywanie się z tego, stwierdzenie, że w metropolii będzie duużoo… pieniędzy. To tak na szybko. Po obejrzeniu całego nagrania może uda wychwycić się jakieś perełki.

Pan poseł zapomniał lub udawał, że większość podwarszawskich gmin i powiatów krytycznie odniosła się do projektu ustawy (25 stanowisk). W zdecydowanej większości tych samorządów rządzą lokalne stowarzyszenia, więc mówienie ciągle o Platformie Obywatelskiej – to wy i to wy… było co najmniej nieuczciwe…

Jedno jest pewne – Mieszkańcy Marek nie zawiedli i dziękuję za usłyszane wczoraj słowa, że potrzebny był taki impuls, że to co robię jest ważne… To budujące i dające siłę do dalszej pracy.

Poniższy film jest jedynie urywkiem tego, co działo się wczoraj na sali. Całość była nagrywana przez Tuba Marek i Życie Powiatu na Mazowszu, więc myślę, że szybko zostanie udostępniona. Sami oceniacie to spotkanie.

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.