Sytuacja bez zmian – niestety…

Utrudnienia parkingowe na ul. Kościuszki – od ul. Piotra Skargi do alei Piłsudskiego jeszcze przez najbliższe lata.
Jakąś chwilę temu ponownie skierowałem pismo do Burmistrza #MiastoMarki w sprawie poprawy sytuacji w rejonie skrzyżowania Piłsudskiego/Kościuszki, gdzie od lat panuje pewnego rodzaju chaos komunikacyjny (https://werelich.com/2021/08/26/powracam-z-tematem-miejsc-parkingowych-w-rejonie-skrzyzowania-alei-pilsudskiego-z-ul-kosciuszki/)
Rozwiązaniem, które w jakimś stopniu uzdrowiło by sytuację byłoby zagospodarowanie dla celów parkingowych terenu po dawnym sklepie elektronicznym i faktycznie teren ten uwzględniony jest przy kompleksowej przebudowie głównej arterii naszego miasta. Jest jednak problem z terminami, ponieważ wszyscy zdajemy sobie sprawę, że mówimy o perspektywie, moim zdaniem minimum 4-5 lat, jak nie dłużej.
W tym wypadku stworzenie chociażby tymczasowego rozwiązania, związanego z zagospodarowaniem tego terenu byłoby dużym ułatwieniem dla Mieszkańców. W rozmowach, które prowadziłem z naszymi Mieszkańcami wynika, że są nawet skłonni zapłacić symboliczną złotówkę, aby tylko zaparkować w cywilizowany sposób. Padały również propozycje bezpłatnego parkowania np. do 15 min itd.
Nic takiego jednak nie nastąpi, ponieważ zgodnie z otrzymaną odpowiedzią z mareckiego urzędu stanowisko nie uległo zmianie i najbliższe działania uzdrawiające obecną sytuację nastąpią za kilka lat przy przebudowie alei Piłsudskiego.
W odpowiedzi czytamy o zwiększeniu monitorowania tego rejonu przez policyjne patrole, ale nie jest to rozwianie problemu, ponieważ w tym rejonie naprawdę nie da się zaparkować lub graniczy to z cudem w sposób bezpieczny i nieutrudniajacy ruch innych pojazdów oraz osób pieszych. No cóż, przyjdzie nam poczekać…

Autor

Arkadiusz Werelich

Urodziłem się 30 marca 1980 roku w Warszawie i mieszkam w Markach od urodzenia. Wychowywałem się wraz z dwojgiem rodzeństwa w katolickiej rodzinie, w domu z zasadami na ulicy Kościuszki, jednej z najstarszych ulic naszego miasta. Uczęszczałem do mareckiej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Okólnej, a po jej ukończeniu podjąłem naukę w Liceum Ekonomicznym im Stanisława Herbsta w Warszawie. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych. Po ukończeniu studiów zajmuję się wraz z rodziną współprowadzeniem sklepu spożywczego, który istnieje w Markach od 16 lat. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem żony – Anny, a wolny czas spędzam na siłowni. Pasjonuje mnie budowa ludzkiego ciała i zdrowe zasady żywienia. Skłoniło mnie to do starania się o tytuł certyfikowanego instruktora kulturystyki i fitness. Moje życie od zawsze ściśle związane było ze sportem, od najmłodszych lat swojego dzieciństwa trenowałem w klubach piłkarskich: DKS TARGÓWEK i MARCOVIA MARKI. Z czasem pochłonęły mnie ćwiczenia fitness, tą pasją zajmuję się od 12 lat . Stało się to częścią mojego życia. Hobbistycznie zajmuję się fotografią oraz numizmatyką, lubię również dobry film, a także programy z gatunku dokument i publicystyka. Czas urlopowy najchętniej spędzam w górach, zarówno narty jak i wędrówki to najlepsza forma aktywnego wypoczynku. Pasjonuje mnie kultura Ameryki Południowej a dokładniej rzecz biorąc starożytnych Indian z plemienia Majów. Zwiedzenie tego kontynentu to moje najskrytsze marzenie. Kibicuję klubowi Legii Warszawa, który wspieram jako kibic i członek mareckiego fan klubu tejże drużyny. Jeśli chodzi o zagraniczny football to moją sympatie zaskarbiła sobie FC Barcelona.